Czujesz się wiecznie zmęczona i brak Ci energii?
Może czujesz się, jakbyś tyła dosłownie od samego patrzenia na jedzenie, a żadna dieta nie działa?

Twoja sytuacja nie musi tak wyglądać. Możesz znów mieć więcej energii do wykonywania codziennych obowiązków oraz cieszyć się z powrotem ładnie ukształtowaną sylwetką.

Prawdopodobnie cierpisz na niedoczynność tarczycy – chorobę, w której organizm wytwarza za mało hormonów tarczycy: tyroksyny (T4) oraz trójjodotyroniny (T3). Typowe objawy niedoczynności to brak energii, senność mimo wystarczającej ilości snu, braki koncentracji i słaba pamięć, opuchlizna stawów oraz łydek, zimne dłonie i stopy nawet w ciepłe dni, uczucie spowolnienia, sucha skóra na łokciach, a nawet stany depresyjne.
Jeśli wszystkie te objawy pasują jak szyta na miarę sukienka, warto wprowadzić parę prostych zmian, aby  znów cieszyć się dawnym życiem.

Niemal co druga przychodząca do mojego gabinetu kobieta cierpi na zaburzenia pracy tarczycy. Większości z nich udaje się osiągnąć sukces, wprowadzając zmiany w swoim stylu życia i żywieniu. Poniżej przedstawiam Ci postępowanie, które niemal w każdym przypadku znacznie poprawia jakość życia:

badania_wr_w_ciazy.jpg

Diagnostyka

Aby dowiedzieć się, czy przyczyną Twoich problemów faktycznie jest zła praca tarczycy, należy wykonać podstawowe badania lekarskie i oznaczyć poziom hormonów.
Kiedy ostatni raz się badaliście? Jeśli odpowiedź brzmi „nie pamiętam” lub „ponad rok temu”, to zamiast jednego wyjścia na imprezę zafunduj sobie koktajl badań.

Co należy sprawdzić?

  • morfologia z rozmazem ręcznym – pokaże czy w organizmie są niedobory, stany zapalne oraz jak wygląda nasza odporność,
  • TSH – hormon przysadki pobudzający tarczycę do wytwarzania hormonów T3 i T4,
  • FT4 – mniej aktywny metabolit hormonu tarczycy, z którego syntezowane jest T3,
  • FT3 – aktywny metabolit hormonu tarczycy odpowiadający m.in. za metabolizm,
  • aTpo i aTG – przeciwciała przeciwko tarczycy, jeśli ich liczba wykracza ponad normę, niestety przyczyną niedoczynności może być choroba Hashimoto o podłożu autoimmunologicznym,
  • USG tarczycy.

Co ważne – jeśli wcześniej nawet nie słyszałeś o takich badaniach, w żadnym razie nie próbuj interpretować ich wyników sam! Udaj się do dobrego endokrynologa w swoim mieście i zaczerpnij opinii specjalisty, który określi czy Twój stan jest spowodowany właśnie niedoczynnością  i wymaga leczenia.

AKTYwność fizyczna

Zanim zrzucisz wszystkie dodatkowe kilogramy na biedną tarczycę upewnij się, że Twój styl życia nie polega na siedzeniu na kanapie i jedzeniu ciastek, a jadąc na zakupy nie parkujesz niemal pod samym wejściem do sklepu.
Jeśli Twoją jedyną aktywnością w ciągu dnia jest mycie zębów i przełączanie kanałów w telewizji to niestety, nic dziwnego, że nie masz sylwetki jak gwiazdy z Instagrama.

Na początku treningi nie będą pewnie dla Ciebie łatwe, będą wymagać mnóstwa energii, jednak gwarantuję Ci, że z czasem ta energia wróci z potrójną siłą, a Ty znów poczujesz, że masz kontrolę nad własnym życiem.

Na początek idealnym rozwiązaniem będą długie spacery i marszobiegi, jazda na rowerze czy rolkach, a także pływanie na basenie i klucz programu – trening siłowy!

Tak, ćwiczenie z ciężarkami czy sztangą pozwoli Twoim mięśniom należycie pracować i utrzymywać cały szkielet oraz stawy w ryzach. Jeśli możesz sobie pozwolić na korzystanie z usług trenera personalnego, bez wątpienia jest to najlepsze rozwiązanie, ponieważ po wysłuchaniu Twoich problemów i ustaleniu celów dobierze on dla Ciebie indywidualne rozwiązania. Zaoszczędzisz sporo czasu, nerwów, a możliwe, że także kontuzji i w efekcie – pieniędzy.

IMG_1465.jpg

Zdrowa dieta

Przy niedoczynności tarczycy silnie przetworzona żywność taka jak gotowe dania, kupne kanapki czy jogurty owocowe to gwóźdź do przysłowiowej trumny.
Wyrzuć z kuchni takie produkty i pokochaj bogactwo Twojego najbliższego warzywniaka.

Tarczyca do swojej pracy potrzebuje jodu oraz tyrozyny. Produkty takie jak ryby morskie, algi, mięso wołowe, indyk czy kurczak z dobrego chowu oraz jajka i orzechy wpasują się tu idealnie. Dodatkowo cynk i selen, które znajdziesz również w mięsie oraz orzechach (najwięcej selenu występuje w orzechach brazylijskich) wspomagają pracę tego narządu.

Wyrzuć z diety:

  • pszenicę - poza silną modyfikacją dietetyczną powoduje duże skoki cukru. Jeśli brakuje Ci pieczywa postaw na żytnie na zakwasie lub domowy chleb z kaszy gryczanej, natomiast makarony zamień na ryżowy, białkowy z zielonego groszku czy soczewicy;
  • sklepowy nabiał – pasteryzowane mleko w kartonie z wielkich przemysłów mleczarskich nie wnosi nic dobrego. Jeśli dobrze czujesz się po nabiale, postaw na jogurty naturalne i kefiry z małych lokalnych mleczarni oraz czytaj ich skład;
  • tłuszcze trans – bogate w nie wyroby cukiernicze (ciasteczka, chrupki, drożdżówki), margaryny, zupki chińskie i mrożone dania do mikrofalówki zdecydowanie będą pogarszać stan Twojego zdrowia i nasilać stany zapalne;
  • cukier – będzie trudno całkowicie go uniknąć, jednak nie dosładzaj potraw i napojów, a jeśli chcesz upiec ciasto - użyj ksylitolu lub erytrolu;
  • soki owocowe, napoje gazowane i jogurty owocowe – to ogromna dawka cukru.

 Wprowadź:

  •       wiejskie jaja (nie bójmy się żółtek, nie podnoszą one poziomu cholesterolu),
  •       zielone warzywa bogate w chlorofil i antyoksydanty,
  •       owoce jagodowe i inne owoce sezonowe,
  •       ryby i mięso z dobrych hodowli bez antybiotyków,
  •       orzechy, zwłaszcza brazylijskie,
  •       algi (jeśli nie masz Hashimoto),
  •       ryż i kasze (gryczana, komosa ryżowa, jaglana),
  •       ziemniaki i bataty,
  •       ciemne kakao,
  •       kiszonki – kapusta, ogórki, buraki czy japońskie kimchi zaopatrzą nas w naturalne probiotyki i poprawią pracę jelit,
  •       czarnuszka i olej z czarnuszki
  •        imbir i kurkumę – obniżają stany zapalne i wspomagają zarówno odtruwanie organizmu jak i jego odporność.
medications-342468_1920.jpg

suplementacja

Jeśli poprzednie punkty są już w trakcie realizacji, warto zastanowić się nad suplementacją. Czasem wyrównanie niedoborów witamin i składników mineralnych powoduje znaczny wzrost samopoczucia i energii witalnej organizmu. Również zadbanie o zdrowe jelita oraz wątrobę, gdzie zachodzi największa konwersja hormonu T4 do aktywnego T3, przyczyni się do poprawy pracy tarczycy.

  • Zaczynaj dzień od szklanki ciepłej wody z cytryną lub naturalnie fermentowanym octem jabłkowym czy winnym (ok. 2 łyżki na szklankę) – dzięki temu wspomożesz zarówno trawienie, jak i pracę odtruwającej organizm wątroby.
  • Probiotyk – warto dopasować pod siebie odpowiednie szczepy bakterii probiotycznych wspomagających odporność i prawidłową pracę jelit. Najlepiej jest je wprowadzić po konsultacji ze specjalistą (lekarz, dietetyk) i podtrzymywać ich działanie kiszonkami.
  • Cynk – zwłaszcza, jeśli jesteś na diecie wegetariańskiej, warto pomyśleć o jego suplementacji. Ten pierwiastek jest niezbędny do prawidłowej pracy tarczycy, a jego niedobór będzie nasilać wszystkie objawy.
  • Selen i jod powinniśmy wprowadzić wyłącznie po konsultacji ze specjalistą ze względu na możliwe skutki niepożądane, jednak podobnie jak w przypadku cynku ich odpowiedni poziom w organizmie jest nam niezbędny do prawidłowego funkcjonowania.
  • Witaminy z grupy B – jeśli występuje ich niedobór mamy mniej energii, gorszą koncentrację oraz o wiele trudniej przyswajamy węglowodany, białka oraz tłuszcze oraz występuje większa skłonność do anemii i niedobory żelaza oraz ferrytyny.
  • Omega 3 – dobrej jakości tran czy suplement z takimi kwasami tłuszczowymi to remedium na wszelkie stany zapalne, braki koncentracji i bóle mięśni. Każda błona komórkowa otoczone jest właśnie takimi tłuszczami, więc jej niedobory wywołane stresującym i zabieganym stylem życia, zachodnią przetworzoną dietą oraz wysiłkiem fizycznym przyczyniać się będą do znacznego pogorszenia samopoczucia.

Niedoczynność tarczycy to bardzo złożony i trudny temat, a w artykule pojawił się jedynie jego zalążek. Chcemy jednak pokazać, że z tą chorobą można normalnie funkcjonować – jednak należy zadbać o kilka aspektów i włożyć na początku troszkę wysiłku w walkę, aby później móc cieszyć się większą energią. Warto wspomnieć, że bardzo często pomoc endokrynologa i specjalisty jest nieunikniona i porady wyszukane w Internecie na własną rękę mogą okazać się bardzo złudne.

Autor artykułu: Klaudia Lampa, dietetyk i trener personalny.
Zdjecia ilustrujące artykuł pochodzą z Internetu.